Lissa Price: Starter

By | 17:25 2 comments
Lissa Price
Starter
(wydawnictwo: Albatros)

Stany Zjednoczone po wojnie bakteriologicznej to okropne miejsce. Przeżyły tylko dzieci i młodzież (na ogół do lat szesnastu), czyli Starterzy oraz staruszkowie (o znacznie wydłużonym życiu - akcja książki dzieje się w przyszłości, gdzie medycyna poszła do przodu), czyli Enderzy. 
Wśród Amerykanów widać wielkie dysproporcje - biedne, mieszkające na ulicach dzieciaki, to Ci, którzy nie zostali przygarnięci przez dziadków. Ci, którzy mają z kim mieszkać, to w większości osoby bogate i rozwydrzone.

Główna bohaterka, Callie, należy zdecydowanie do kategorii nr 1. Ze względu na ciężką chorobę swojego brata postanawia wybrać się do tajemniczej organizacji "banku ciał", aby zdobyć pieniądze. To tam Starter może "wypożyczyć" swoje ciało Enderowi - aby ten mógł lepiej cieszyć się życiem niż w swoim własnym. 

Powieść Lissy Price jest unikatowa. Pomimo tego, że bohaterka jest młodziutka - książkę tę może przeczytać osoba w każdym wieku. Wizja przyszłości jest bardzo realistyczna, nieścisłości jest naprawdę bardzo niewiele. Akcja jest ciekawa, momentami zaskakująca, a co najważniejsze - trzymająca w napięciu.

Jedyne, do czego się przyczepiam - dość dziwne życie miłosne bohaterki - gdzieniegdzie się ono przewija i nie do końca leży w moim guście.

Na koniec - "Starter" posiada kontynuację ("Ender"), która jest znacznie, znacznie lepsza. Nawet jeśli ktoś nie byłby przekonany do części pierwszej, to warto ją przeczytać, ze względu na część drugą - bezdyskusyjne arcydzieło.

PS. Okładka jest przepiękna! Błyszczy się, jest nietypowa - ciężko nie zwrócić na nią uwagi.


Ocena: 9,5/10!

2 komentarze: Leave Your Comments

  1. Ciekawy temat tych starterów i enderów. Ciekawe, jak autorka rozwinęła ten wątek. Jak spotkam w bibliotece, to na pewno pożyczę.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zachęciłaś mnie do przeczytania tej książki, bo mimo, że wiele się o niej nasłuchałam to nadal trochę się waham. Pozdrawiam, Hayles z bloga https://ourbooksourlive.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, to dla mnie motywacja do pisania. :)